Czy cukier uzależnia?

Czy cukier jest uzależniający?

Warunkowanie kulturowe (aka pranie mózgu) spowoduje u wielu osób reakcję odruchową i lekceważącą na myśl, że cukier nie tylko zasługuje na miejsce przy stole w dyskusji o uzależnieniach, ale że jego prawowite miejsce przy stole uzależnień jest na tronie władzy i dominacji. Dla tych, którzy nie są zainteresowani wkraczaniem w błotniste okopy uwarunkowanej myśli, prawdopodobnie najlepiej będzie przestać czytać w tym miejscu. Dla tych, którzy lubią trochę pobrudzić swoje myśli plamami, które pochodzą z terytoriów poza pudełkami wygody i znajomości, rozważmy otwarcie argumenty, że uzależnienie od cukru rafinowanego jest najmniej dyskutowanym, najbardziej rozpowszechnionym i najtrudniejszym do wykopania ze wszystkich uzależnień. Czy cukier jest uzależniający? Badania mówią, że tak.

Codzienne "krzyżowe zaniki" cukru

Po spożyciu cukru następuje krótkotrwały przypływ euforii, po którym często pojawia się depresja i poczucie winy. Spożywanie rafinowanego cukru pobudza uwalnianie euforycznych endorfin i dopaminy w jądrze miażdżystym w taki sam sposób jak narkotyki, np. alkohol. Jak w przypadku każdego uzależnienia, kiedy substancja chemiczna w postaci rafinowanego cukru nie jest dostarczana, ludzie cierpią z powodu wyraźnego odstawienia. Używanie cukru często współwystępuje z używaniem innych substancji. Ilu dorosłych ludzi w dzisiejszych czasach, jak powiedziałaby młodzież, "cross-faded" na cukier i kofeinę wiele razy dziennie? Inni lubią też dorzucić trzecią substancję chemiczną, nikotynę, aby jeszcze bardziej zintensyfikować efekty połączenia cukru i kofeiny.

Cukier i alkohol

Wykazano silną korelację pomiędzy wysokim spożyciem cukru a wysokim spożyciem alkoholu. Spożywanie cukru w dużych ilościach jest dość powszechne wśród osób starających się powstrzymać od picia alkoholu. Substytucja jest bardzo skuteczną metodą radzenia sobie z głodem, szczególnie we wczesnych etapach zmiany nałogowych zachowań, a cukier jest jednym z najczęstszych substytutów alkoholu. Skuteczność cukru jako substytutu alkoholu nie jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę, że podobne wzorce aktywacji neuronalnej zostały wykazane zarówno w nałogowym jedzeniu, jak i w zachowaniach związanych z używaniem substancji.

Związek alkoholu z poziomem glukozy we krwi jest przedmiotem ciągłych badań naukowych, a dotychczasowe wyniki wskazują na ścisły związek między tymi dwoma zjawiskami. Liczne podobieństwa w aktywacji neuronalnej związanej z problematycznym używaniem substancji i zachowaniami żywieniowymi prowadzą do coraz większego wsparcia dla rozumienia otyłości jako przejawu uzależnienia. Szczególnie cukier rafinowany jest często nadużywanym pokarmem.

Ukrywanie narkotyków

Nie jest tajemnicą, że rafinowany cukier jest "ukryty" w wielu produktach spożywczych, które spożywamy - chlebie, sosach, napojach itp. Nawet napoje sprzedawane jako napoje zdrowotne są pełne cukru. Jedna 20-oz butelka tak zwanej "wody witaminowej" zawiera 32 gramy cukru. FDA zaleca dzienne spożycie nie więcej niż 50 gramów dodanego cukru w diecie 2000 kalorii. Przeciętny Amerykanin spożywa około 82 gramów cukru dziennie. Jedna trzecia Amerykanów jest otyła, a nasze uzależnienie od cukru jest głównym składnikiem tego, co badacze nazywają "epidemią otyłości i cukrzycy". Czy cukier uzależnia? Gwałtownie rosnące wskaźniki otyłości i cukrzycy w naszym społeczeństwie, badania wykazujące, że cukier aktywuje podobne ścieżki neuronalne jak inne substancje uzależniające, a także wszechobecność cukru w najczęściej spożywanych przez nas pokarmach sugerują, że odpowiedź brzmi jednoznacznie: tak, cukier uzależnia. Dlaczego więc tak dziwnie jest mówić, że cukier uzależnia?

Cukier i kulturowe dwójmyślenie o narkotykach

Dziwnie jest powiedzieć, że cukier jest uzależniający, ponieważ byłoby to fundamentalne wyzwanie dla kulturowego dwójmyślenia o narkotykach. Jeśli uznamy, że cukier jest uzależniający, jako społeczeństwo moglibyśmy zacząć uznawać powszechność zachowań uzależniających jako mechanizmów redukujących lęk, które wszyscy stosujemy. Rozważmy, jak się czujemy, gdy oczekiwania naszych codziennych rutynowych czynności i nawyków zostają przerwane - czujemy się rozdrażnieni, sfrustrowani, niecierpliwi, niespokojni - bardzo podobnie do objawów odstawienia. Wszyscy mamy tendencję do kompulsywnych, nawykowych wzorców i cukier oferuje możliwość spojrzenia na to, jak możemy rozwijać się sami, zamiast rzutowania naszych lęków i niepewności na "uzależnionych tam".

Pomimo naszego przywiązania do cukru, warto zauważyć, że cukier jest całkowicie zbędny w diecie człowieka. Przed pojawieniem się cukru przemysłowego ludzkość radziła sobie całkiem nieźle. Według słów Terence'a McKenny, cukier rafinowany "jest kopniakiem, niczym więcej". McKenna kontynuuje: "Jeśli wydaje się, że zbyt wiele gniewu wyładowuje się na nałogu cukrowym, to dlatego, że pod wieloma względami uzależnienie od cukru wydaje się być destylacją wszystkich błędnych postaw, które towarzyszą naszemu myśleniu o narkotykach."

Rzeczywiście, kulturowe dwójmyślenie nieodłącznie związane z utrzymywaniem rozdziału między uzależniającymi wzorcami używania substancji a uzależniającymi wzorcami jedzenia jest dość zdumiewające. Zawstydzić tak zwanego "narkomana" jest uważane za dobre traktowanie, ale zawstydzić otyłego "uzależnionego od cukru" jest przerażające. Rozważmy powiedzenie: "jesteś pochłoniętym sobą pijakiem, który musi dorosnąć" w porównaniu do "jesteś samolubnym grubasem, który musi się zdyscyplinować". Oba są równie przerażające, kiedy odrzuci się uwarunkowania kulturowe.

Dorastanie na cukrze

Możemy docenić etap rozwoju uzależnienia od cukru, kiedy zastanowimy się nad jego rolą w życiu dzieci. Ilu z nas jako dzieci żyło w świecie motywowanym przez kolejną dawkę cukru i charakteryzującym się napadami złości i wzlotami ściśle związanymi odpowiednio z zachciankami i pobłażaniem cukrowi? To nie jest rzadkością, aby być zirytowany przez zawodzenia dziecka odmawiając jego kit-kat lub butterfinger lub skittle poprawki w alei kasie sklepu spożywczego, lub być zachwycony przez euforyczny błogość dziecka odgrywających się wzloty z cudownego cukru rush w wyobraźni fantazji podwórku. W moim osobistym życiu znałam matkę, która zaczęła zaspokajać wahania nastroju swojego dziecka, napełniając mu kubek po napoju pepsi - technika, która działała wspaniale na krótką metę, ale niewątpliwie wzmocniła wzorce natychmiastowej gratyfikacji i niestabilności nastroju na dłuższą metę. Rola cukru w życiu dzieci kładzie mocne fundamenty pod uzależniające zachowania w późniejszym życiu.

Czas na zmianę zdania

Uznanie cukru za uzależnienie wymaga kulturowego zwrotu, który fundamentalnie podważa mit uzależnienia jako indywidualnego problemu, który dotyka osoby o słabym umyśle, chore i moralnie odrażające. Zrzucenie prania mózgu z naszej kultury i dostrzeżenie w sobie uzależnionego jest przedsięwzięciem, którego jesteśmy zbyt przerażeni, by się podjąć. Łatwiej, wygodniej i bezpieczniej jest podtrzymywać ułudę uzależnienia "my" i "oni", ponieważ w ten sposób każdy, kogo skłonności uzależnieniowe wykraczają poza sferę moralnie złośliwych wzorców przyjmowania substancji chemicznych, może zachować fałszywe poczucie wyższości, podtrzymywane przez bajkę o uzależnieniu, sprzedawaną przez społeczeństwo zbyt przerażone, by uczciwie spojrzeć we własny cień.



Malwina

Terapeutka, osobowość uzależniona. Od 5 lat żyje w trzeźwości.